Trzech facetów, którzy matury nie zrobili - Lech Przychodzki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Początki "Ogrodu" to właściwie są wakacje roku [19]74, kiedy myśmy z[e] Skopem się bardzo nudzili i doszliśmy do wniosku, że trzeba tę grupę zrobić, bo to Koło [Młodych] jest takie nudne, marne i tak bardzo nie chce dotykać problemów rzeczywistości, a przecież tu już było Provisorium, tu już była Grupa Chwilowa. Zupełnie nie widzieli tego typu postaw, bliższych temu, co się naprawdę działo wtedy w kulturze studenckiej. Starali się być grzeczni, no fajnie, to był ich problem, tacy byli, może naprawdę tacy byli nie tylko na pokaz. Brakowało nam trzeciego, bo dwóch dla ekipy to jest za mało, mimo, że myśmy, powiadam, tych tekstów napisali po kilka ze Sławkiem. Berger był jakby przez chwilę z boku zupełnie. Trzeci, który się znalazł i który figuruje wszędzie, zgodnie z prawdą, jako ojciec założyciel ekipy to był Grzesiek Józefczuk, na prostej zasadzie, że był bratem starszym naszej koleżanki ze szkoły, która nas z tymże...
CZYTAJ DALEJ