"Chuligański wybryk" - Jan Huzar - fragment relacji świadka historii [TEKST]
No nie (odp. na pytanie, czy pan Jan ma jakieś ulubione zdjęcia- dop. M.N.). To była masa tego. Trudno tak wyłowić. Miałem takie zdjęcie trochę humorystyczne. W czasie Wielkanocy przyjechał do mnie dziennikarz służbowym samochodem - to był chyba rok [19]67 może [196]8, nie pamiętam dokładnie. - że jest duży pożar w powiecie biłgorajskim; żeby na ten pożar pojechać. No i pojechaliśmy na ten pożar. To była Wielkanoc i w jednej miejscowości był “śmigus”. Trafiłem na taki “śmigus”. No a na wsi to się polewali wiadrem, oczywiście, nie jakąś tam butelką, czy czymś mniejszym. No i mówię do kierowcy, żeby stanął. Ja wyskoczyłem z aparatem. A w tym czasie żołnierz w wojskowym mundurze - widocznie przyjechał na urlop - goni z wiadrem dziewczynę. Ona uciekała w moją stronę, a ja w stronę jego [byłem odwrócony], z aparatem gotowym do strzału. I on wylewa tą wodę. Ta woda się rozlała jak parasol. Ona się skuliła, ale...
CZYTAJ DALEJ