Robiło się wglądówki z każdego filmu - Jan Huzar - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie pracowałem [na emeryturze]. Przeszedłem na emeryturę normalnie, z tego pół etatu. Z tym, że mi obliczono emeryturę z pełnego etatu jak pracowałem w Warszawie, w Centralnej Agencji Fotograficznej. Bo sobie można było wybrać dowolne trzy lata z dowolnego okresu. Jak pracowałem w CAF-ie, to wtedy część zdjęć była wysyłana do Warszawy, a Warszawa już rozsyłała [je] do poszczególnych województw. Nie [odp. na pytanie: “Informując pana o tym, gdzie się znajdują?”-dop. M.N.]. No to już była ich sprawa. Nawet za granicę niektóre zdjęcia trafiały. To były wycenione zdjęcia. Robiło się wglądówki z każdego filmu i na tych wglądówkach była wycena danej pracy, danego filmu. Każdego dnia były wycenione artykuły, dla poszczególnych dziennikarzy. I były wycenione zdjęcia. To się sumowało w końcu miesiąca no i z tego było wynagrodzenie raz w miesiącu....
CZYTAJ DALEJ