Było połączenie przez słuchawkę - Jan Huzar - fragment relacji świadka historii [TEKST]
A ponieważ, jeżeli miałem pół etatu nie mogłem być już kierownikiem, więc przeszedłem na tzw. Telefoto. Było to urządzenie obsługiwane w Lublinie, a zdjęcia były nadawane z Warszawy, kablowo. I zdjęcia takie, które mogły zamieszczać gazety lubelskie, nadawane były właśnie przez to urządzenie Telefoto. Ja to obsługiwałem, między innymi. Obsługiwały też i inne osoby, ale min. i ja obsługiwałem. W ciemni nakładało się papier fotograficznie na wałek. Zamykało się w kasecie, tą kasetę przenosiło się do pomieszczenia widnego. W pomieszczeniu już oświetlonym zakładało się do urządzenia, tak zwanego Telefoto. Uruchamiało się w odpowiednim czasie dnia, kiedy z Warszawy zaczynali nadawać zdjęcia i to zdjęcie zostawało naświetlane na tym papierze, na tym wałku. Tą kasetę po skończeniu naświetlania przynosiło się do laboratorium, i zdjęcie było wywoływane, normalnie tak jak każde zdjęcie fotograficzne....
CZYTAJ DALEJ