Moja praca się spodobała - Jan Huzar - fragment relacji świadka historii [TEKST]
A ja pracowałem trochę, tak można powiedzieć - “na lewo”, w laboratorium. Tego zakładu przy ulicy Zielonej już nie ma. Właścicielem był Kołłątaj. To był rok [19]56-[19]57. A to tak w ogóle, przypadkowo [tam trafiłem]. Nawet dokładnie nie pamiętam jak to było. Tak przypadkowo tam raz zaszedłem, film obrobić. No i ten zauważył, że mam takie zainteresowania, a on potrzebował kogoś do pracy. No i to tak wyszło samorzutnie. Ja zajmowałem się tą fotografią. I zwrócono się do właściciela zakładu fotograficznego, czy miałby jakiegoś fotografa, bo był potrzebny w redakcji. No i on mnie polecił właśnie, że do laboratorium się nadaję. I zacząłem pracować. A mnie polecił właśnie fotoreporter, kiedy odchodził z redakcji, który też się zajmował pracą w laboratorium. On kończył pracę; wyjechał do Szwecji. No i ja zacząłem pracować jako laborant, w krótkim czasie jako fotoreporter, bo jednak był ktoś potrzebny na zewnątrz do robienia zdjęć....
CZYTAJ DALEJ