Kontakt z uratowanym - Irena Zofia Malik (z d. Mącik) - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po wyzwoleniu, jak Niemców pognali, to on już wolny był i poszedł do Lublina. Zaraz po wojnie, to wziął mnie do miasta i kupił mi taki jasny kostiumik, tyle wszystkiego podziękowania było. Niby miał to wynagrodzić jak pojedzie za granicę, ale nic nie wynagrodził. W Lublinie miał swoich, bo ludzie ich też przechowywali, czy w mieście, czy na wsi to nie wiem. On tam na ulicy Lubartowskiej mieszkał. Później odbudowywali ten Lublin, bo przecież tam gruzy były, wszystko zawalone, to przyjeżdżał do nas. Zaznajomił się z dwoma takimi Polkami i handlowali razem. Do jednej mnie nawet zaprowadził, ja tam chodziłam; na facjacie mieszkała. Potem ona go sprzedała, wsadziła do więzienia – my żeśmy nie wiedzieli o tym wcale. Za jakiś miesiąc przyjechała z Bielska kobieta i pyta się czy tu Karol Malik mieszka – czyli mój mąż. I mówi, co się stało: że Tysz siedzi w więzieniu, bo go Janka sprzedała, ta co z nim handlowała i...
CZYTAJ DALEJ