Ktoś był w marynarce czarnej - Jacek Mirosław - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Teraz już jak cyfrówką robię, no to kolorowe. Nie. (odp. na pyt.: Czyli zanim weszła do redakcji cyfrówka, to robił pan tylko czarno-białe zdjęcia? – dop. A.G.) Później też część kolorowych, bo [do] gazety później już kolorowe [zdjęcia] trzeba było robić. To już robiliśmy. Od [19]90 roku gdzieś tak to już się chyba zaczęło robić kolorowe. I już później do końca [mojej pracy]. No bo jak już cyfrówką, no to kolorowe. Nieraz te kolorowe się robiło tylko dlatego, że film kolorowy łatwo było wywołać w minilabie. Ale zdjęcie można było czarno-białe w gazecie zrobić z tego. To już nie było problemu. [Minilab] to jest taki automat do wywoływania filmów. Są minilaby do wywoływania filmów i do robienia odbitek. Te maszyny takie, co w zakładach fotograficznych mają. Co każdy przynosi i tam te zdjęcia za godzinę mają być. Także kiedyś no to nawet robiliśmy odbitki. I z odbitki dopiero się dawało redaktorowi. On to makietował. I skanowali czy...
CZYTAJ DALEJ