Pozwalali fotografom wchodzić na scenę - Jacek Mirosław - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Odbywały się u nas [w Lublinie] spotkania wokalistów jazzowych, Lubelskie Spotkania Wokalistów Jazzowych. Przez parę lat. To było w Arcusie. Tam po Urszulankach. To pamiętam pierwsze zdjęcia - przyjechał zespół Hagaw. Bo wtedy w zespole Hagaw też śpiewał Rosiewicz. On chyba był jednym z założycieli. On później odszedł od nich. Ale oni tak na początku to był taki jazzowy zespół. Oprócz koncertów to były takie nocne takie jazzowanie. Tak granie dla siebie. To można było sobie tak posłuchać. To były takie fajne imprezy, gdzie była swobodna, bo pozwalali fotografom wchodzić na scenę. To wtedy nawet taki konkurs ogłosili na zdjęcia i kupowali zdjęcia. Polska Federacja Jazzowa była. I tu był taki szef tej federacji z Lublina. Już nie pamiętam, jak się nazywał, ale on ogłosił taki konkurs i kupował od nas zdjęcia. Wtedy tego Sojkę fotografowałem, ten Hagaw....
CZYTAJ DALEJ