Nie miałem legitymacji, niczego - Jacek Mirosław - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jakaś tam [była] wystawka mała w Kazimierzu na rynku. Bo to kiedyś nie było tak na rynku, że tych malarzy tylu było. Tylko tak gdzieś tam pod SARP-em (Stowarzyszenie Architektów Polskich – dop. A.G.) Ktoś tam wywiesił parę obrazków. No to ja sobie takie migawki robiłem. I przywoziłem. To było do „Sztandaru Młodych”. Jeszcze wtedy nie pracowałem w gazecie. Pracowałem wtedy w WSK w Świdniku jako młody inżynier. No i też współpracowałem z tym „Głosem Świdnika”, bo wtedy każdy zakład wydawał gazetę: „Głos Świdnika”, „Głos FSC”. Zakłady większe to wydawały. Ale oczywiście to był zakład wojskowy. Pomimo, że byłem pracownikiem, to nie mogłem nigdy uzyskać zgodny na fotografowanie na terenie zakładu, ponieważ zakład miał swoich fotografów. I takie laboratorium fotograficzne do różnych celów. I te dziewczyny, chociaż tam kiepsko fotografowały, ale one...
CZYTAJ DALEJ