"Ty nie puszczaj tych zdjęć" - Jacek Mirosław - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zanim zacząłem pracować w „Sztandarze Ludu” to, tak jak wspomniałem współpracowałem z „ Konfrontacjami” i współpracowałem też ze „Sztandarem Młodych”. Wtedy redaktor Rędzioch był tutaj rezydentem w Lublinie. A to był mój sąsiad na Obrońców Pokoju. Trochę tam go znałem z widzenia i on ode mnie brał zdjęcia, różne. Ja często jeździłem do Kazimierza na weekendy, jakieś takie migawki robiłem. Przywoziłem zdjęcia, zanosiłem jemu, coś mu opowiedziałem, on do tego robił podpis i dawał do „Sztandaru Młodych”. I to szło. I kiedyś pamiętam taki moment. Byłem w Kazimierzu, ponieważ mój ojciec był kucharzem i wtedy pracował w Esterce. Miał tą Esterkę. To myśmy mu tam pomagali. Brat to pracował z ojcem, a myśmy tam na weekendy jeździli. Pamiętam: wchodzi ktoś po schodach do Esterki w takim jakimś kożuchu, w kamizelce takiej z kożucha, taką ma czapkę z rogami jakąś. Skojarzyłem, że to jest taki jakiś wikingowy...
CZYTAJ DALEJ