Do tego były trzy obiektywy - Jacek Mirosław - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Fotografią to mnie zainteresował ojciec. Raz, że mnie zainteresował, a jednocześnie mnie zniechęcił. Ojciec miał aparat i nas fotografował od małego. Jeszcze mi takie zdjęcia robił, jak może miałem dwa lata czy trzy. Wiem, że na koniu na biegunach. Mam dwa albumy takich starych zdjęć. Tam to wszystko jest udokumentowane i mamy takie zdjęcia z bratem. Bo miałem brata, który był prawie, no niecałe dwa lata młodszy ode mnie. Nudziło nas to ciągłe pozowanie do tych zdjęć, wręcz robiliśmy ojcu jakieś miny specjalne. Wykrzywialiśmy się. I już później jak byłem starszy, w wieku szkolnym, nawet w średniej szkole, no to mnie to denerwowało. Noszenie aparatu kojarzyło mi się z noszeniem tranzystora. Bo wtedy była [taka] moda. Wszyscy nosili te radiowe odbiorniki tranzystorowe, no i [ta] muzyka głośna. Dopiero na drugim roku studiów jakoś tak z powrotem zainteresowałem się fotografią. Ojciec już wtedy przestał...
CZYTAJ DALEJ