Ale był scenariusz noszony do „cenzury” - Anna Nawrot - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam ostatnio ocenzurowano wystawę. To była wystawa Sochackiego. I on był taki bardzo przejęty. Chciał zobaczyć jak w ogóle „cenzura” wygląda. To potem z czasem łagodniało. A na samym początku trzeba było pisać zgodę na druk, osobno na plakat, osobno na zaproszenie, podać ilość wydrukowanych egzemplarzy tego zaproszenia, zgodę na upowszechnianie. Drugi raz trzeba było pójść, to samo na plakat, a potem trzeba było napisać jakiś scenariusz wystawy albo wystąpienia. W związku z tym to te performance, które odbywały się, to myśmy trochę [o nich] wiedzieli, bo artyści, no siłą rzeczy pisali co tam mogą zrobić. Ale był scenariusz noszony do „cenzury”, no i cenzor dawał zgodę. Nie przychodzili na otwarcia, ale ponoć jeden z nich pracuje na po[czcie], jest listonoszem. Nie wiem czy to prawda, nigdy go nie widziałam. No to takie były czasy. Potem, pamiętam byłam w zaawansowanej ciąży, a „cenzura” mieściła się w...
CZYTAJ DALEJ