BWA w Zielonej Górze musiało kupić te prace - Anna Nawrot - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam brałam udział w takiej wystawie Biennale Sztuki Nowej w Zielonej Górze, bodajże to [19]85 rok był. I zaproponowano mi kupno, organizatorzy tego biennale zaproponowali kupno moich prac. Więc ja ich nie mogłam normalnie sprzedać, tylko musiałam je wstawić do Desy, a potem organizatorzy - to chyba było BWA w Zielonej Górze - musiało kupić te prace w Desie, z czego oddać 50 % Desie, a 50 % mi. To były takie właśnie czasy, że legitymacja zaświadczała o tym, czy ktoś jest artystą. Dzisiaj żadna legitymacja nie zaświadcza o tym czy ktoś jest artystą, czy ktoś jest twórcą, czy ktoś ma jakieś uniwersytety, czy ich nie ma, czy ma akademie.... Dzisiaj ważne są, rzeczywiście sukcesy, no i udział w tzw. życiu artystycznym....
CZYTAJ DALEJ