Wie pan po co ten kij był potrzebny? - Anna Nawrot - fragment relacji świadka historii [TEKST]
A jeszcze pamiętam, dlaczego wtedy zrezygnowałam z tej (w Mosznie, Moszenakach-dop.red.) pracy. Wszyscy mówili, że siłaczką byłam. Jak pracowałam już na Uniwersytecie i musiałam tu przyjechać na ósmą rano, to wstawałam o szóstej, brałam kija i szłam do przystanku. Wie pan po co ten kij był potrzebny? Na te psy spuszczone z łańcucha. Cztery kilometry do przystanku w jedną stronę, cztery kilometry po błocie w drugą stronę. Także byłam siłaczką, a jednocześnie prowadziłam Galerię. Ale byłam młoda, byłam energiczna, byłam silna. Wszyscy młodzi ludzie mają taki epizod w swoim życiu. No i dostałam trochę po tyłku - ale to naturalne. To jest bardzo cenne....
CZYTAJ DALEJ