Wpadła tam jakaś ubecja - Anna Nawrot - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Debiutowałam wystawą w ówczesnym BWA lubelskim. Ona [była] dokładnie w tym samym miejscu, co była do niedawna, czyli na ulicy Narutowicza, w miejscu, gdzie jest biblioteka w tej chwili Łopacińskiego. W [19]83 roku mieliśmy [tam] taką wystawę, która się nazywała „Sztuka jest elektryczna”, którą organizował Sławek Bagiński. To była wystawa zbiorowa. Sławek Bagiński myśląc o tej wystawie przede wszystkim kompilował ją z młodzieży. Ale też byli tzw. artyści już uznani, z dorobkiem, typu Zbyszek Warpechowski. Ale wówczas, doszło do jakiejś takiej niesamowitej sytuacji. Zbyszek Warpechowski robił performance. Przywiązał papugę na wstążce do nogi i maszerował z nią. Komuś się wydawało, że on strasznie krzywdzi tego ptaszka, no a de facto ta młodzież skrzywdziła nas, młodych, bo tam w tej wystawie brało udział kilkanaście osób. No i tam w grupie publicznej znaleźli się ludzie, którzy agresywnie się...
CZYTAJ DALEJ