Budynki właściwie są w ruinie - Anna Nawrot - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Potem w [19]87 roku założyliśmy razem z Jasiem (Gryką-dop.red.) Ognisko Pracy Pozaszkolnej „ Plamka” w Mosznie. "Plamka" to jest jakby rzecz już jakby nazwana, jakoś tam skodyfikowana. I to był taki autonomiczny ośrodek plastyki niekonwencjonalnej dla dzieci z okolicznych miejscowości. Pracowaliśmy w piątki, w soboty i w niedziele. "Plamka" pracowała do [19]91 roku, do momentu kiedy sama już miałam swoje dziecko i musiałam się bardziej zająć swoim życiem osobistym. Czyli ja równolegle pracowałam i w "Plamce" i w Moszenkach, a jeszcze na dodatek miałam taki trzymiesięczny związek z Uniwersytetem; w [19]91 roku. Prowadziłam takie zajęcia, taki przedmiot, „Problemy formy i wyobraźni”, trzy semestry. A potem przenieśliśmy się do Lublina, bo oczywiście mieszkaliśmy w tych dworach. Bo zarówno Moszenki jak i Moszna to dwory niedaleko Lublina, w sumie jakieś 12, 14 kilometrów od Lublina. Obie szkoły już nie...
CZYTAJ DALEJ