"Mam zbiór najlepszych fajek na świecie" - Tomasz Henryk Głazowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Za stary już byłem (odp. na pytanie: „Dlaczego przestał pan pracować w Arcusie?”-dop. M.N.). A zresztą, syn trochę zachorował, rodzina na głowie. Żona akurat wtedy zaczęła pracować w domu kultury w Głusku. Też był problem dojazdu. Ja musiałem trzy razy dziennie robić próby insulinowe i przynajmniej dwa razy dziennie zastrzyki z insuliny, małemu dziecku. Nie ma miejsca i nie ma czasu na jakieś inne podskoki, że się tak wyrażę. Chyba nie (odp. na pytanie, czy rozmówca związał się później jeszcze z jakąś placówką kulturalną-dop. M.N.). Raczej z organizacją studencką. Było kiedyś Koło Młodych Pracowników Nauki na Akademii Medycznej, to trochę tam organizowałem. Ale jeśli idzie o działalność klubową to już raczej się tym nie zajmowałem. To znaczy, paru barmanów w „Hadesie” nauczyłem co to znaczy pracować jako barman. Nauczyłem ich robić koktajle, bo akurat na tym...
CZYTAJ DALEJ