Parę klubów studenckich otwierałem - Tomasz Henryk Głazowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Z „cenzurą” to ja miałem bardziej do czynienia w Chatce Żaka. Za którąś imprezę to mi chcieli dać po głowie. Po prostu "Legion Amba" się wygłupił w Chatce Żaka. A że ja byłem wtedy w Komisji Kultury Rady Okręgowej, więc na kogoś musiało spaść za ich teksty ze sceny. To wszystko było równolegle (odp. na pytanie, czy to działo się przed działalnością pana Tomasza w „Arcusie”-dop. M.N.). A "Legion Amba"? To były takie teksty, [które] teraz są śmieszne, ale wtedy to nie było do przyjęcia. SB się tym zainteresowało. No był taki tekst. To zresztą stary numer. Wielu ludzi to robiło. Kalendarz. Tysiąc dziewięćset..., 1410, i wymienia się daty, i różne ciekawe historyjki się opowiada pod daną datą. Wielu artystów kabaretowych takie numery robiło. A oni w Chatce Żaka ten numer zrobili. Tam, jak by nie było, kilkaset osób wchodzi. Ja tak dokładnie nie pamiętam (odp. na pytanie: "Chodzi o konkretne jakieś wydarzenie?"-dop. M.N.). Oczywiście,...
CZYTAJ DALEJ