Klub "Arcus" - Tomasz Henryk Głazowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Krzysztof (1951- ); życie kulturalne; PRL Klub „Arcus” To znaczy tak: był kierownik etatowy (to jak mówię, się zmieniało), ja byłem programowym, czyli z ramienia Rady Okręgowej, pan Andrzej, i była jeszcze barmanka; bo był jeszcze bar. Tam też było kilka osób. Pamiętam tylko panią Zosię. Tam było serce klubu. Zjeść to tak lekko [można tam było]. Przede wszystkim wypić. No co tu dużo mówić, mówimy o początku lat 70-tych. Nie można powiedzieć, żeby była pełna prohibicja, ale czegoś nam brakowało, a tam czasami było. Godziny otwarcia to były bardzo różne. Teoretycznie to się zaczynało po południu. Tam w tej głównej sali, na wirydarzu, wykwitło kilka zespołów. Być może Krzysiek Cugowski to potwierdzi, ale przecież Budka Suflera, w starym składzie,...
CZYTAJ DALEJ