Pojawienie się Ludki - Stanisław Trzeciak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Miała wyrobione dokumenty aryjskie we Lwowie. Nazywała się Maria Ludmiła Kogut według tych dokumentów. [Naprawdę nazywała się] Lidia Dam. [Jej mama była] Natalia Dam. [Dziewczynka urodziła się] w 1931 roku. Ludka [się na nią mówiło w domu]. Zawsze dla mnie, i dla brata, i dla mamy była Ludka. Czy opowiadała coś o swojej rodzinie? Mamie na pewno. Ja nie pamiętam. Nawet jakby mówiła przy mnie, to bym tego nie zapamiętał. Nadmiar wiadomości wtedy groził śmiercią. Ludka trafiła [do nas] w 1942 roku. [Miałem] trzy latka. Ojciec jechał z naszym woźnicą, który od przed wojny pracował na leśniczówce. Przy drodze [znaleźli] zapłakane dziecko. Ojciec stanął. Pyta, co się stało. Ona powiedziała, co się stało, że bimber jej wybuchł. Bała się, że ją zabiją, bo to był straszny pieniądz dla wsi. Więc ojciec zapytał, czy chce pojechać z ojcem. I przyjechali....
CZYTAJ DALEJ