Kontakty - Jadwiga Zawiślak (z d. Zając) - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pisała na początku. Przestała jak stosunki z Izraelem zostały zerwane. Później znów zaczęła. Przez wiele lat rodzice nam o niej nie mówili. Tylko wspominali: „Luba, Luba. Lubka była”. Ale jak, co, skąd? Nigdy nas nie wtajemniczali. Dopiero jak napisała list, wszystko odżyło. Wtedy wszystko szczegółowo nam opowiedzieli. Luba nazywała się Borst Chawiwa. Tu ją Luba tak po naszemu nazywali, a tak to Chajka. Jak przyjechali do nas jakieś 10 lat temu, jeździliśmy do Wojsławic. Chciała koniecznie metrykę urodzenia dostać. Pojechaliśmy do urzędu stanu cywilnego. Ona z domu była Hohlera [zapis fonetyczny, w rzeczywistości Hochlerer- red.]. Luba przed wojną chodziła w Wojsławicach do normalnej szkoły, miała koleżanki ze wsi. Znała je. Ale jak przyjechała po latach, nie chciała z nikim z dawnych znajomych widzieć....
CZYTAJ DALEJ