Grabież - Marianna Krasnodębska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W między czasie co raz tam kogoś wywieźli, grupę jakąś zabrali. Tylko najpierw to wycisnęli z nich pieniądze, potem złoto. Ci piaseccy Żydzi to tak kombinowali, a to kogoś znajomego poprosili, żeby przechować, a ci niemieccy Żydzi byli bardzo sumienni. Oni wszystko oddawali. Potem futra, kożuchy musieli zdawać, to już było w 1943 roku albo w 1942 w zimie. Taki był nakaz, że mają złożyć, i punkty były wyznaczone i to wszystko załatwiane było nakazem z gminy żydowskiej, z tego Judenratu, bo Niemcy do Judenratu się zwrócili, że to i to ma być dostarczone, i tak oddawali te futra. Wycisnęli wszystko z nich. A niektórzy to tam jeszcze gdzieś komuś na przechowanie dawali, jak tam Polak jakiś poszedł, to dali, no to po wojnie bardzo dużo odebrało tych futer. To ja znam takie przypadki, że nie zginęły. Ci zginęli, ale ci co przeżyli to wiedzieli, jeden drugiego...
CZYTAJ DALEJ