Deportacje Żydów z Piask - Marianna Krasnodębska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pierwszy duży transport Żydów był w czerwcu 1942 roku. I na czele tego transportu poszedł rabin. Wypędzali ich z domów. Spędzali w taką grupę na jakimś placu, a potem brama się otwierała, formowali kolumnę i szli. Otoczeni przez esesmanów z psami. Samochody powoli jechały z karabinami maszynowymi. I tak ich pędzili. Mówiono, że gdzieś im stworzą warunki inne, że ich gdzieś ulokują. I co raz tak było. Gonili ich do Trawnik, a z Trawnik do Sobiboru i Bełżca. Mieliśmy kontakt z Trawnikami. Jak w Trawnikach byli Żydzi z Piask, to dowożony był chleb stąd. Oni chyba płacili za ten chleb, nie wiem tego, wiem tylko, że mieli racje tego chleba. To pieczony ten chleb był w piekarni w Piaskach, u Kuźmiuka na ulicy Gardzienickiej. A dowoził furmanką mojej ciotki mąż, Antoni Zajączkowski, to on był wynajmowany do tego. On tych Żydów znał, to...
CZYTAJ DALEJ