Przysmaki żydowskie - Marianna Krasnodębska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam takie rogaliki. To tak jak u nas na święto kusaki się smażyło pączki i chrusty czy faworki, a u nich takie rogaliki. Nazwali to „chumataś”, jakoś tak. Częstowały nas tym. A jak one do nas przychodziły to też jadły. No, nie jadły wieprzowiny tak jak u nas, ale częstowało się ich ciastem jakimś, rybą. A nam na wigilię zawsze nasza lokatorka, Żydówka, robiła po żydowsku rybę. Ta Szmulowej córka, Hana....
CZYTAJ DALEJ