Duszpasterstwo na Złotej - Anna Samolińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tam codziennie coś się działo. Tam można było przychodzić codziennie i codziennie jakieś spotkanie z kimś było. Ono raz było ciekawsze, raz mniej ciekawe, zależy kto przyszedł. I czasami było zaplanowane, że coś się działo. I wtedy na przykład przyjeżdżali bardzo ciekawi goście, i takie były jakieś prelekcje, a czasami było no po prostu spotkanie. Ale jednak można było rozmawiać zawsze. Tam przychodzili również ci, którzy przychodzili do koła, ale przychodziło też mnóstwo innych osób. I tam trzonem jakby tego duszpasterstwa trochę był kto inny. Duszpasterstwo polegało trochę na czym innym. Tam trzonem jednak byli ludzie tacy bardzo zaangażowani religijnie, którzy, tak to rozumieli i czasami nawet przeszkadzała im ta polityka, którą się tam tak ostro uprawiało. Oni mieli trochę inne zainteresowania. Ale w pewnym momencie to się jakoś tak połączyło. Tam, jak ja przyszłam pierwszy raz, to pamiętam,...
CZYTAJ DALEJ