Cyganie w Tyszowcach - Regina Zieńczuk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W różnych miejscach mieszkali Cyganie, u Kazika, u Romka, u Maniusi... Wiem, że na Wojciechówce po dworze mieszkali. Tu ich dużo rodzin mieszkało, chyba z dziesięć. Oni po cygańsku rozmawiali. Tak we dwóch będą rozmawiać na ciebie a ty nie wisz o co chodzi. Oni tak wszystko załatwiali, żeby nic nie wyszło poza nich. Tak wszystko hermetycznie zamknięte było. Do nas odnosili się bardzo przyjacielsko, bardzo dobrze. Tam nic nie zginęło broń Boże, nic. Może gdzieś tam w innych miejscowościach tak a u nas nie. No i ładne Cygany byli, Polki wykradli. Taki Gutek Bobowicz z Anką. On był bardzo przystojny Cygan, śliczny. A Anka też śliczna dziewczyna była. Taka czarna kędzierawa jak Cyganka. On przychodził na spotkania, piniędzy rzucał przez okno, a ona czuła, że gdzie co stuka to wpuściła...
CZYTAJ DALEJ