Ludwik Fleck w pracy - Danuta Borecka - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Widzę go z lupą przeglądającego płytkę agarową, wyszukującego kolonii bakteryjnych.ę pomyliłam. Brał czynny udział w pracach. Każdy szczegół, każdy wynik go interesował. Uczył nas pracy. Wymagający. Nie znosił spóźnialstwa. Nie znosił! Nie znosił tchórzostwa. Jeżeli coś zrobiłeś złego, on wiedział, że ty to zrobiłeś i nie przyznałeś się, to straciłeś pięćdziesiąt procent wartości w jego oczach. Trzeba było mówić prawdę i przyznać się do każdego błędu. To wtedy nie byłeś winny. Przyjemny był. Jego laboratorium było bardzo skromne, ale profesor potrafił wyegzekwować z bardzo małych środków, którymi dysponowała Akademia, najlepsze mikroskopy, jakie wówczas były dostępne. I naprawdę pracowaliśmy od samego początku na bardzo dobrych mikroskopach....
CZYTAJ DALEJ