Antysemityzm i Fleck - Danuta Borecka - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przypuszczam, że on być może odczuwał takie klimaty antysemickie. To było w Warszawie. Pamiętam, kiedyś cały Zakład wracał tramwajem z Instytutu Matki i Dziecka, który znajdował się na Woli, do swojego miejsca zamieszkania w Śródmieściu. Było nas kilka osób i zanim wsiedliśmy do tramwaju długo czekaliśmy. Profesor Fleck wsiadał razem z nami i mówi: „No, proszę państwa... tak długo czekaliśmy.” Tramwajarz odpowiedział: „A, nie ma pracowników.” Fleck: „Jak nie macie pracownika, to zatrudnijcie mnie.” Wtedy ten tramwajarz z uśmiechem powiedział: „Z taką twarzą? Z takim nosem?” Profesorowi zrobiło się nieprzyjemnie; jako jedyna z tego towarzystwa powiedziałam: „Jak pan może się tak wyrażać! Zachowuje się pan skandalicznie!” A Fleck na to powiedział: „Pani Danuto! Niech się pani nie denerwuje.” Coś takiego! Tylko ten jeden jedyny fakt pamiętam. Na terenie Instytutu Matki i Dziecka nikt nawet...
CZYTAJ DALEJ