Pracownicy i współpracownicy Ludwika Flecka - Ewa Pleszczyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zawsze zwracaliśmy się do niego „Panie profesorze.” Ale profesor do nas mówił po imieniu. Po imieniu, ale per pani: pani Danutko, pani Ewuniu. Podczas gdy na przykład profesor Parnas mówił do nas „koleżanko Pleszczyńska.” Więc to był zupełnie inny stosunek, mimo że też był dla nas bardzo życzliwy, ale zupełnie inaczej. Profesor Fleck na przykład doskonale znał wszystkie dzieci różnych sprzątaczek po imieniu, pytał, jak tam Tereska? Także taki był bardzo przyjacielski. Szalenie. Bliższe współpracownice czasem mówiły Fleckuś. Ale poza tym, to nie pamiętam, żeby miał jakieś przezwisko. Taką najbliższą chyba współpracownicą uczestniczącą w badaniach nad leukergią była pani doktor Danuta Borecka. Siadywała zwykle w tej pracowni profesora, w której był taki długi stół z mikroskopami. Tam urzędował profesor, a Dziunia była przy takim stole pod oknem, tam też...
CZYTAJ DALEJ