Zakład po wyjeździe Ludwika Flecka - Ewa Pleszczyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W 1952 roku profesor wyjechał do Warszawy jesienią. Żegnał się z nami i bardzo mnie to wzruszyło, że profesor, którego uważałam do dotąd za człowieka o światopoglądzie materialistycznym, w pewnym momencie tak stanął i powiedział „Niech Bóg ma was w swojej opiece.” I to było takie dla mnie przejmujące. To było takie jego ostatnie pożegnanie z nami. Ja zostałam w Zakładzie. Wtedy kierownikiem – to się chyba nazywa PO – została pani profesor – wówczas jeszcze doktor – Jadwiga Szczygielska, a w lutym czy w marcu następnego roku przyszedł do nas profesor Parnas, który wcześniej był kierownikiem Zakładu Mikrobiologii Weterynaryjnej. Ten Zakład także mieścił się na parterze Collegium Maius, ale raczej nie mieli panowie bliskiego kontaktu ze sobą. Bo pamiętam, że wokół profesora Flecka gromadzili się wszyscy ludzie interesujący się wtedy mikrobiologią. Pamiętam, że przychodzili na takie...
CZYTAJ DALEJ