Studia u Ludwika Flecka - Ewa Pleszczyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po powrocie z sanatorium – to już było dość późno, może początek listopada – zgłosiłam się do Zakładu Mikrobiologii kiedy już trwały zajęcia i asystentka mi powiedziała, że muszę dostać zezwolenie profesora na odrabianie ćwiczeń jeszcze w tym roku. Poszłam do profesora, oczywiście mnie poznał i powiedział „No, tak, to ja wyrażam zgodę. O ile pani sobie da radę.” W ten sposób zaczęłam zajęcia z mikrobiologii lekarskiej na wydziale medycyny, dlatego że na biologii nie było tej specjalności. Zostaliśmy więc skierowani na zajęcia na medycynę. Podobnie jak koledzy, którzy na przykład wybrali mikrobiologię rolną, robili to na wydziale rolnym, a weterynaryjną na wydziale weterynaryjnym. No i na biologii zostali tylko ci studenci, zoologowie, botanicy, którzy wybrali te specjalności. Egzamin zdawałam u profesora po trzecim roku. Pamiętam pytania, nie wszystkie, ale jedno...
CZYTAJ DALEJ