Pierwszy kontakt z Ludwikiem Fleckiem - Ewa Pleszczyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Myślę, że już od drugiego roku część przedmiotów miałam właśnie w Collegium Maius, czyli w obecnej Jesziwie. I stąd już na drugim roku musiałam znać z wyglądu profesora Flecka, który miał swój zakład na parterze, a nasze zajęcia były wyżej, więc przechodziło się po szerokich schodach przecinając korytarz zakładu mikrobiologii. Więc sylwetkę profesora Flecka pamiętam już z tych czasów. Także kiedy go poznałam przypadkowo w pociągu, to już wiedziałam, że jest to profesor Fleck. Chorowałam na gruźlicę. Zachorowałam jeszcze w czasie wojny. Później na pierwszym roku, po pierwszym trymestrze – bo wtedy jeszcze był układ trymestralny – znalazłam się w szpitalu, założono mi odmę. Po tym miałam dość duży okres pobytu w sanatorium. Kiedy wróciłam z sanatorium, na drugi rok, to oczywiście sądziłam, że będę ten rok repetować. Ale któryś z...
CZYTAJ DALEJ