Kontakty z cenzurą - sztuka „Legioniści z wiejskiej zagrody” - Tadeusz Sieńko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przyjechałem do Matczyna, w niedzielę mamy grać, mówimy co zrobić? Przecież nie ma nawet mowy, teraz to nas wsadzą, jak tu kogoś przyślą, albo zadzwonią, żeby skontrolować w okolicy. A w okolicy dużo tych rzeczy się nie działo, bardzo mało w okolicy Bełżyc się działo. Przeważnie tu aby ja robiłem te rzeczy. Młodzieży powiedzieliśmy, że musimy tydzień odwlec, bo musimy dopracować tę sztukę, bo jest jeszcze niedopracowana. Na przyszły tydzień mówimy: „Gramy, nie ma co tam”. Pani Nagnajewiczowa mówi: „Tadziu” – ona taki miała akcent lwowski - „Gramy, a co nam zrobią, najwyżej nas mogą wsadzić”. No i zrobili chłopcy scenę w stodole, w ogóle tak ładnie to było zrobione. Na tym klepisku nastawialiśmy ławek, na pustakach, desek. Ludzi naszło się masę. Na nasze nieszczęście przychodzi człowiek z tej miejscowości, który pracował w Urzędzie Bezpieczeństwa w Warszawie. Przyszedł, poprosił o pierwsze miejsce, ponieważ nie...
CZYTAJ DALEJ