„Niech żyje Stalin i jego rząd w Warszawie” - Tadeusz Sieńko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Grałem w orkiestrze dętej w straży pożarnej w Zosinie i zawsze nas gnali na te uroczystości. A musieliśmy iść, bo gmina dawała na orkiestrę, na nuty czy na kapelmistrza parę złotych. Chociaż ludzie nie szli bardzo, ci mężczyźni, ale musowo było i koniec. To zawsze wytargowaliśmy beczkę piwa, że jak piwo będzie to pójdziemy, a jak nie, to nie. No i pewnego razu była na rynku w Bełżycach trybuna i tam sekretarz Podstawowej Organizacji Partyjnej miał głosić przemówienie, [on] bardzo mało czytał i bardzo mało pisał. Pisać to ja w ogóle nie wiem czy on umiał, bo to był pracownik gminnej spółdzielni, porządny, taki wielki chłopisko, aby worki dźwigał. No i jego sekretarz powiatowy wysłał, że on niech powie. Z tyłu stali, tam go pilnowali i podpowiadali mu. Nauczyli go na pamięć trochę. Zakończył te przemówienie, myśmy leżeli, to piwko sobie popijali pod żywopłotem, a on chciał coś od siebie jeszcze dodać. I mówi tak: „A na...
CZYTAJ DALEJ