Życie przed wojną - Tadeusz Sieńko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak ktoś był bogatszy, to jeszcze żyło się dobrze, jeszcze można było wytrzymać. Ale na przykład u nas w domu, to ja mało pamiętam, bo się urodziłem w 31 roku, ale z opowiadania wiem, że była w domu bieda, a przede wszystkim dlatego, że gospodarstwo się opuściło z powodu - w 1914 roku – zabrania dziadka na Syberię. Babcia miała 11 dzieci. To dobrze, że trochę przyjął dziedzic, ludzie pomogli. Spalili przecież gospodarstwo. Nie było wesoło. W każdym bądź razie, starały się moje wychowawczynie, abym przynajmniej skończył szkołę. No i pracowałem w rolnictwie. Mając 10, 11 lat już siałem rękami. Wtedy nie było mowy jeszcze, żeby kupić siewnik, czy jakieś narzędzia rolnicze. Z płaczem chodziło się za pługiem. Byłem jeszcze chłopcem i to szczupłym. Ale trzeba było. Razem z ciocią w polu pracowaliśmy....
CZYTAJ DALEJ