Archanioł Michał spuści nam tą Niepodległą na głowę - Ewa Kipta - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W Gołdapii były różne typy psychologiczne. I część była, że tak powiem, matek-bohaterek. Z całym szacunkiem, ale to jest taki mechanizm psychologiczny poprawiania sobie samopoczucia w sytuacjach tragicznych, właśnie w ten sposób, że się ten tragizm estetyzuje. I Sabinie, mnie, i jeszcze paru innym osobom się to nie podobało. To był inny nurt. Myśmy uważali tak, że po pierwsze, jak już się modlić, to owszem, trzeba się modlić, natomiast trzeba także robić wszystko, żeby, jak nam już ten Archanioł Michał spuści tą Niepodległą na głowę to, żebyśmy jej nie zepsuli w ciągu pierwszych dwóch tygodni. Trzeba się przygotowywać do tego, żeby coś z tym wszystkim umieć zrobić, czyli takie podejście bardziej pozytywistyczne. Ten cały nurt „ romantyczny”, i ten pozytywistyczny przeżył w tych kategoriach zbierania informacji i wypychania się przed siebie, kto ważniejszy i kto bardziej [cierpiętniczy]. Ci wszyscy pozytywiści...
CZYTAJ DALEJ