Nagroda Goncourtów dla Anny Langfus - Henryka Heinsdorf - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Śmierć Anny Langfus I to mniej więcej tyle, co mogę powiedzieć o pani Annie Langfus: że była bardzo zdolna, ale pracowała na ogół w łóżku, a wstawała tylko w takich momentach, jak naprawdę musiała. A poza tym, paliła bardzo dużo papierosów cały czas. I umarła na serce. Bardzo nagle. Ponieważ ciągle się skarżyła, że coś ją boli, to mój wujek nigdy nie wiedział, czy to prawda, czy nie. I kiedy naprawdę była niebezpieczna chwila i się skarżyła, to wujek jakoś nie uwierzył jej w tym momencie i lekarz przyszedł już za późno. I Anna Langfus zmarła niestety - bardzo młoda kobieta, miała wszystkiego 46 lat. Była bardzo piękna. Szkoda. To było jak już wyjechałam z Paryża. Jakiś rok czy dwa po moim wyjeździe. O tym, że Anna Langfus zmarła, powiedziała mi moja mama. Ja już wtedy byłam mężatką. I pamiętam, że bardzo...
CZYTAJ DALEJ