Rodzice - Mina i Mordechaj Heinsdorfowie - Henryka Heinsdorf - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nazywam się Henryka Heinsdorf, z domu Heinsdorf, a po mężu Bychler. W Izraelu nazywają mnie Ofra – to jest przetłumaczenie imienia Henryka. Właściwie Henryk to jest Cwi, a ponieważ nie chciałam być Cwiją, to Ofra to jest właściwie tak jak sarenka. Tak się to imię przyjęło, a normalnie nazywają mnie też Henryka, oficjalnie, i w dokumentach też [funkcjonuje]. Urodziłam się w Lublinie 7 grudnia 1937 roku na Krakowskim Przedmieściu, niedaleko Ogrodu Saskiego, naprzeciwko, na samym rogu. Nie pamiętam, który [to był] numer, ale na Krakowskim Przedmieściu. Moja mama była nauczycielką w gimnazjum, uczyła biologii i geografii. I ponoć jak się miałam urodzić, to cała klasa stała pod balkonem na rogu. Tak że było wiadomo, że...
CZYTAJ DALEJ