Targ - Antoni Kotliński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W każdą środę był targ. Żydzi przyjeżdżali nawet z Krasnegostawu sprzedawać te swoje towary. To była przeważnie tandeta tak zwana - gotowe ubrania i to były tanie rzeczy. Każdy, kogo było stać, to sobie szył ubranie u krawca, bo to inaczej leży. Ale to było połowę ceny tego. Tu za 20 złotych można było jakieś ubranie znaleźć, a tu sam krawiec wziął 30, bez materiału. To zależy i gatunkowo jakie to było....
CZYTAJ DALEJ