Ojciec - Julia Hartwig - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jeśli idzie o mojego ojca, to był człowiek wielkiej energii. Zawdzięczamy mu właściwie wszystko, dlatego że on był człowiekiem, który zarabiał na naszą rodzinę, którego ambicją było, żeby jego dzieci zrobiły studia wyższe. Wszystko to się właściwie udało. I bardzo ciężko pracował, ale bardzo kochał swoją pracę. Był naprawdę fotografem z zamiłowania. Ja w ogóle nie pamiętałam tego, co on robił, że były takie pocztówki z jego zdjęciami. Ojciec nie miał takiego wykształcenia artystycznego jak mój brat, nie miał takiego zmysłu artystycznego, ale był człowiekiem, który ogromnie lubił utrwalać to, co widzi. To była taka stara szkoła fotograficzna. Poza tym on także lubił się udzielać. O ile wiem, był przewodniczącym w izbie rzemieślniczej fotografików, był chyba w radzie miejskiej, o ile dobrze pamiętam. Pamiętam jego strój czarny, taką jakby suknię doktorską. Poza tym był bardzo lubiany, był bardzo popularny. Utrzymywał bardzo dobre...
CZYTAJ DALEJ