Lublin przedwojenny – ogólna atmosfera - Julia Hartwig - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zachowałam wspomnienie Lublina przedwojennego jako czegoś bardzo różnorodnego. Po pierwsze dzielnice były bardzo różne. No, właśnie miasto żydowskie. Ta część, jak już mówiłam kilkakrotnie, robiła na mnie wielkie wrażenie i była czymś takim bardzo swoistym. Właściwie nigdzie potem nie spotkałam niczego takiego. Może Kazimierz krakowski był taki, ale nie miałam z nim wtedy do czynienia, byłam w Lublinie. No, jeśli chodzi o Krakowskie, to ta ulica była też bardzo różnorodna ze względu na spotykanych ludzi. Lublin to było takie miasto, gdzie przyjeżdżali zamożni ziemianie, gdzie było sporo wojskowości, gdzie gdzieś tam dla mnie w rejonach właściwie zupełnie obcych, nie znanych mi, ale wiadomych, rozgrywało się jakieś życie towarzyskie, dosyć takie snobistyczne. Były jakieś takie oficerskie przyjęcia, były jakieś także ziemiańskie bale - tego było przed wojną dosyć dużo, a mało się o tym mówi. Poza tym były...
CZYTAJ DALEJ