Uczennice Gimnazjum im. Unii Lubelskiej - Krystyna Modrzewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Koleżanki w Unii, a tak: Araszkiewiczówna Hanna, Bartuziówna Irena, Chodorowska Krystyna... Mogę po alfabecie... Trzydzieści lat temu jeszcze wszystkie pamiętałam. Teraz to muszę mieć fotografię do pomocy... To wtedy wszystkie. Absolutnie. Z tych wszystkich moich koleżanek żyją jeszcze, o ile wiem, trzy, z którymi mam kontakt. Tak. To są wszystkie mniej więcej z moim wieku osoby. Maria Milanowska. To jest dawniej Żak z domu. W klasie nazywana „Mucha” dlatego, że było tyle Marii, tyle Maryś różnych, to ona była dla odmiany „Mucha”. „Muchę” spotkałam sześćdziesiąt trzy lata po maturze. Ona też Unii nie ukończyła bo miała pewne trudności i ukończyła Gimnazjum SS. Urszulanek. Mieszka w Warszawie na Saskiej Kępie i widywałyśmy się, spotykałyśmy się w Nałęczowie latem. Teraz jest pierwszy rok, w którym ona nie mogła przyjechać, porozumiewałyśmy się tylko telefonicznie....
CZYTAJ DALEJ