Jak on chwycił za karabin to ona zaczęła uciekać - Edward Soczewiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byłem świadkiem zastrzelenia dziewczyny żydowskiej. To było po południu. Dowiedzieliśmy się, że złapano Żydówkę. To tak dosłownie – taki był komentarz. Zaprowadzili ją ci własowcy, czy jak się oni nazywali, my mówiliśmy Ukraińcy, chociaż tam byli przecież i Białorusini i Rosjanie, zaprowadzili ją do kobiety, którą często tam odwiedzali. To było w nocy, wieczorem właściwie, to był chyba grudzień 1942 albo styczeń [19]43 już. Myśmy z kolegą z sąsiedniego budynku obserwowali ten dom i zobaczyliśmy, że po jakimś czasie wyprowadził żołnierz tą dziewczynę, trzymał ją za rękę, prowadził wzdłuż ulicy Ruskiej. Zaprowadził ją za dom taki wyburzony, taka ruina właściwie była, częściowo zniszczony dom, no i jak on chwycił za karabin to ona zaczęła uciekać. Wskoczyła do piwnicy, ale on strzelił za nią, ona krzyknęła tzn. została trafiona. On zeskoczył do piwnicy i drugi raz strzelił, dobił ją widocznie....
CZYTAJ DALEJ