Jeszcze było widać spod piachu zwłoki dzieci - Edward Soczewiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja wiem z książki Kasperka, że [na Grodzkiej] był sierociniec i dom starców i tak jak napisałem we wspomnieniach, dowiedziałem się, że te dzieci zostały rozstrzelane, tzn. usłyszeliśmy strzały, bo to było po drugiej stronie torów w odległości jakieś kilkaset metrów i dowiedzieliśmy się, że tam rozstrzelano dzieci. Nawet jakiś chłopiec mi mówił, nie wiem, czy to prawda, czy to nie zmyślenie, ale on mówił, że jak te dzieci przeprowadzono nad ten dół, to Niemiec ich zapytał, czy chcą żyć czy chcą umrzeć, to dzieci zawołały, że chcą żyć no i wtedy on wydał rozkaz, żeby strzelać. To jest w dzielnicy Tatary. Tam się bardzo zmieniło, nie potrafiłbym znaleźć. Tam jest zupełnie teren zabudowany. Tak jak napisałem to są ulice do Kresowej czy Odlewniczej w każdym bądź razie na północ od ulicy Hutniczej. Tam była huta szklana na Tatarach w kierunku północnym....
CZYTAJ DALEJ