Nasze rzeczy zostały przewiezione furą - Edward Soczewiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Na Majdanie Tatarskim] to było ogrodzone getto. Obawialiśmy się tam iść, bo przecież było pilnowane. Na samym początku, chyba w kilka dni po przesiedleniu to jeszcze tam się udałem, to jeszcze nie było pilnowane. Dopiero ogradzali drutami kolczastymi, podwójnym rzędem. Już była tam ludność żydowska. Tam się nic takiego nie działo. Bardzo szybko [się osiedlili], bo przecież przewieźli swoje rzeczy. Transport był zapewniony przez władze miejskie niemieckie, nasze rzeczy zostały przewiezione furą; i to zresztą żydowski furman był, na którego furę załadowaliśmy nasze rzeczy. I zawiózł nas pod kościół Bernardynów. No i tam żeśmy się urządzili w tym przedsionku....
CZYTAJ DALEJ