W sidłach SB - Janusz Krupski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Joanna, rodowita warszawianka znalazła mi mieszkanie u naszych wspólnych znajomych, młodego małżeństwa działającego w KIK-u warszawskim, małżeństwa, które specjalnie politycznie się nie angażowało. Jechałem z duszą na ramieniu pociągiem z Lublina do Warszawy, bo były patrole na dworcu i w pociągu. Bałem się, że jeżeli te patrole zaczną kontrolować ludzi, a w dowodzie osobistym miałem pieczątkę z zatrudnieniem w Zarządzie Regionu w Gdańsku i już to było mocno podejrzane, to mogłem wpaść. Jakoś szczęśliwie dojechałem do Warszawy i pojechałem na osiedle „Piaski” i tam mieszkałem przez kilka miesięcy u tych znajomych. W Warszawie postanowiłem nawiązać kontakt z ludźmi, z którymi wcześniej współpracowałem, których wcześniej znałem i o których wiedziałem, że oni nie są specjalnie notowanymi przez Służbę Bezpieczeństwa. Te kontakty pozwoliły mi dalej kontynuować działalność, a także przez...
CZYTAJ DALEJ