1968 - Maria Ballod - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja już pracowałam w radiu, bądź co bądź, państwowej poważnej firmie i trochę mnie złości jak się wspomina, że były protestacje studenckie w Warszawie, w Krakowie. Ja jako niegrzeczny radiowiec brałam udział, stałam między psami, milicjantami, na ogromnym wiecu tak niedaleko nawet radia. To była taka pamiętam wielka demonstracja przed miasteczkiem uniwersyteckim, tak gdzieś na końcu Skłodowskiej. Poszłam na to i tam rzeczywiście się działy rzeczy okropne. Poza tym ja nie wiem, czy to jest sprawdzone, ale chodziły takie wieści, że zmobilizowana klasa robotnicza wpadła do akademika i jakąś dziewczynę przez okno wyrzuciła. Nie wiem czy to była prawda, no ale takie wieści chodziły. W ‘68 roku to każdy każdego podejrzewał o to, że jest Żydem. Ja pamiętam, że szedł taki jeden naukowiec, bardzo ukochany i lubiany w rozgłośni, bo świetnie mówił i często przychodził, i nagle się wszyscy rozproszyli, bo na niego padł ten cień,...
CZYTAJ DALEJ