Wystawa Hasiora - Maria Ballod - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam takie szumne otwarcie wystawy Hasiora i ja to nagrywałam. Chyba kierownikiem tego ośrodka plastycznego, to było przy bibliotece Łopacińskich, był pan Kozioł – Kozłowski. Ja to musiałam nagrywać. Oczywiście wszyscy przedstawiciele łącznie z moim naczelnym uczestniczyli w tym. To był rok, bo ja wiem, [19]68 może. I no oczywiście władze. Hasior był wtedy rzeczywiście ceniony przez władze, no i władze polityczne otwierały. Ten pan Kozioł – Kozłowski coś tam powiedział na wstępie i nie wiem , który z przedstawicieli komitetu wygłaszał jakąś mowę i używał straszną ilość wyrazów obcych. A stał koło mnie mój naczelny i mówi „A cóż on nam tak sugeruje?!”. I w tym momencie parsknęłam śmiechem i później widziałam z dużą przyjemnością jak właśnie goście, ponieważ jak to Hasior, tu coś wisiało, tu się coś ruszało, więc chodzili, kręcili,...
CZYTAJ DALEJ