Dziadek Władysław Lodowski - Maria Ballod - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja pamiętam, na Narutowicza mieszkał mój dziadek, Władysław Lodowski, bardzo wtedy znana postać w Lublinie. Bo jeszcze wtedy, przed wojną, pracował w licznych takich organizacjach samorządowych, po wojnie również. Przede wszystkim wojował o chłopów, także o rolnictwo. Nazywano go także najpierw „królem chłopskim”. Otóż jak się szło z dziadkiem, to bez przerwy „ czapkował”- zdejmował czasem kapelusz, ale przeważnie „maciejówkę”. On nie był związany z Lublinem, on się urodził na zesłaniu i gdzieś na początku wieku, kiedy się skończył ukaz, wróciła pięcioosobowa rodzina, biedna jak święty turecki, jeszcze w czasie jakiś wielki kryzys, więc tułali się po małych, lubelskich miasteczkach. Dziadek był jakiś…ja bardzo wątpię, żeby on czytał Żeromskiego, ale żeromszczyzna krążyła, że tak powiem w atmosferze, więc postanowił się kształcić. trwało to długo, bo trzeba było rok pracować na to, żeby zapłacić. No i w końcu...
CZYTAJ DALEJ