Przedmieścia Lublina - Maria Ballod - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Było to miasto przede wszystkim w środku wsi. Ja doskonale pamiętam, że Lublin jakby się kończył, to się wtedy mówiło… I szpital bodaj Bobolanum, czyli obecny chyba wojskowy w al. Racławickich, właściwie kończył Lublin, zaczynały się tam łąki, pola, gdzieniegdzie duże jakieś kamienice, wystawione chyba przez ogromnych wizjonerów architektonicznych, że tam kiedyś pójdzie miasto. Naprzeciwko był ten garnizon, a wiadomo że garnizony to się na wszelki wypadek za miastem budowało. Na przykład Nadbystrzycka obecna, to tak na wysokości Plażowej się kończyło jakby miasto, zaczynały się takie wiejskie małe domy, a potem- przepiękne wąwozy, bardzo głębokie te wąwozy lessowe, którymi się szło na wycieczkę do Starego Lasu. Przechodziło się przez małą kolejkę aż do Starego Lasu....
CZYTAJ DALEJ